JEDEN Z EKSPERYMENTÓW

W jednym z eksperymentów posłużono się obrazkiem, który w za­leżności od sposobu patrzenia można widzieć jako „młodą kobietę” łub jako „starą kobietę” .Jak się przekonano, około 70% patrzących dostrzega na tym rysunku młodą kobietę, a około 30% — starą. Można jednak przez odpowiednie przygotowanie wpłynąć na to, co będzie widziała osoba badana. Oto jeżeli przed pokazaniem jej obrazka wieloznacznego’ zapozna się ją z obrazkiem zawierającym tylko jedną z alternatyw (albo „starą ko­bietę”, albo „młodą kobietę”), to wtedy w figurze wieloznacznej będzie dostrzegać właśnie tę postać, którą przedtem oglądała. Co więcej, okaże się wtedy, że taka osoba będzie miała bardzo duże trudności z dostrze­żeniem figury przeciwnej. Powstaje pytanie: skąd się biorą takie różnice w odbiorze?

STOSUNEK CZŁOWIEKA DO INFORMACJI

Można więc powiedzieć, że sto­sunek człowieka do napływających informacji jest czynny i to, co spo­strzegamy, zależy nie tylko od zewnętrznych oddziaływań, ale także od naszych stanów i właściwości, które determinują odbiór informacji. Informacje odebrane i zarejestrowane w formie schematów percep- cyjnych nie pozostają obojętne względem siebie. Nie można ich porów­nać np. do stosu narzędzi zgromadzonych w jakimś magazynie. Informa­cje przyswojone przez nasz umysł tworzą w nim coraz bardziej złożone organizacje. Jedną z najbardziej podstawowych form takich organi­zacji jest organizacja danych zmysłowych, czyli organizacja sen­soryczna.Do badania właściwości takich organizacji psychologowie posługują się nieraz tzw. figurami wieloznacznymi.

ŁATWOŚĆ DOSTRZEGANIA INFORMACJI

Łatwość dostrzegania informacji zależy również od jej znaczenia dla nas, od tego, jakie wywołuje emocje i jakie pobudza motywy. Informa­cje, które nas obchodzą, dotyczące naszych pragnień i zainteresowań, są „wyselekcjonowywane” spośród innych. Jedną z konsekwencji owe­go selekcjonowania stanowi tendencja do przeceniania wielkości czy jasności przedmiotu wartościowego. Można to zademonstrować na pro­stym przykładzie zaczerpniętym z badań nad dziećmi. Pokazywano dzie­ciom dwa szeregi różnej wielkości słoi: słoje w jednym szeregu wy­pełnione były piaskiem, a w drugim cukierkami. Dzieciom polecono okre­ślić ciężar słoi. Okazało się, że dzieci miały znacznie większą skłonność do przeceniania ciężaru słoi z cukierkami niż słoi z piaskiem. Jak wi­dać, zawartość słoi wpływała na sposób ich spostrzegania.Z innych badań nad tym problemem wynika, że selekcja informacji dochodzących do nas z otoczenia zależy od takich czynników, jak po­stawy, pragnienia, zainteresowania itp.

KIERUNEK UWAGI

Ale o kierunku uwagi, czyli o selekcji bodźców, decydują nie tylko ich cechy „naturalne”. Są również inne czynniki wywierające wpływ nie mniej, a może nawet bardziej jeszcze istotny. Chodzi tu o wpływ doświadczenia oraz emocji i motywów człowieka. Co się tyczy poprzedniego doświadczenia, to jak się przeko­nano, odgrywa ono dużą rolę w selekcji. Tak np. słowa, które częściej spotyka się w druku, łatwiej są dostrzegane niż słowa rzadkie. W czy­tanym tekście lub przy słuchaniu przemówienia dobrze znany pogląd czy twierdzenie łatwiej się rzuca w oczy. Ale istnieje tu pewna granica. Kiedy jakiś pogląd powtarza się zbyt często, wywołuje efekt przeciw­ny — zmniejszenie wrażliwości. Jest to jakby obrona umysłu przed przeciążeniem. W rezultacie pogląd taki ma utrudniony dostęp do świa­domości. Aby temu zapobiec, w praktyce stosuje się drobne modyfika­cje w sposobie przedstawienia myśli, dzięki czemu udaje się utrzymać uwagę słuchaczy znacznie dłużej niż wtedy, gdy jakąś treść powtarza się ciągle w taki sam sposób.

ZDOLNOŚĆ SKUPIANIA

Powstaje zatem pytanie, jakie bodźce mają zdolność skupiania na sobie uwagi lub też — formułując to nieco inaczej czym kieruje się osobnik przy selekcji nadchodzących informacji.Systematyczne badania nad cechami bodźców, które zwracają uwagę, wykazały, że właściwość taką mają m. in. nagłe zmiany intensywności (np. okrzyk, głośniejsze lub cichsze niż dotąd wypowiedzenie słów, zmiana barwy przedmiotu, wprawianie w ruch itp.), bodźce o dużej sile (przedmioty duże, głośne), bodźce barwne (przy czym barwy nasycone bardziej przyciągają uwagę niż pastelowe), wysokie dźwięki i in. W różnych sytuacjach praktycznych może zachodzić potrzeba usta­lenia, czy i w jakim stopniu dany rodzaj bodźców mieć będzie zdolność przyciągania uwagi. Sprawa ta interesuje szczególnie np. agencje Re­klamowe. Dla wyjaśnienia skuteczności chwytów reklamowych niektóre agencje posługują się aparaturą rejestrującą ruchy gałek ocznych. Ba­dając je, ustala się, jaki rysunek, kształt czcionek, kolor czy napis bar­dziej zwraca uwagę potencjalnego klienta.

POD WPŁYWEM DŹWIĘKÓW

Udało się zaobserwować, że pod wpływem wydawanych przez głośnik niezbyt silnych dźwięków w ner­wie słuchowym kota pojawiały się charakterystyczne zmiany polega­jące na wystąpieniu szybkich fal o dość dużej częstotliwości. Kiedy jed­nak przed kotem umieszczono w słoiku dwie myszy, w które kot zaczy­nał się intensywnie wpatrywać, reakcja słuchowa na dźwięk wybitnie malała. Po zabraniu myszy z pola widzenia reakcja słuchowa powracała do stanu poprzedniego. Nasuwa się wniosek, że skupienie uwagi na okre­ślonych bodźcach wzrokowych blokowało dostęp innych bodźców; kot zapewne gorzej słyszał lub wcale nie słyszał dźwięków wtedy, gdy kon­centrował się na pasjonującym go widoku myszy w słoiku. Ten sam efekt blokowania dostępu bodźców dźwiękowych uzyskano, gdy kot in­tensywnie obwąchiwał tubkę przesiąkniętą zapachem ryby.

SELEKCJA INFORMACJI

Liczba bodźców bombardujących powierzchnię odbiorczą zmysłów znacznie przekracza możliwości reagowania osobnika, nie wszystkie wszakże są dla niego jednakowo ważne. Dlatego też spośród masy dopływających bodźców zostają w pełni odebrane i uwzględnione w działaniu tylko niektóre.Stosunkowo niedawno wykryto jeden z ważnych fizjologicznych me­chanizmów selekcji bodźców. Jak się okazało, niektóre informacje mają zdolność jakby blokowania wejść dla innych informacji. Pouczą o tym następujący, klasyczny już dziś eksperyment. Oto do nerwu słucho­wego kota wprowadzono przez specjalny, wywiercony w czaszce otwór stalowe elektrody, dzięki którym można było rejestrować impulsy elek­tryczne wywołane bodźcami dźwiękowymi. Kiedy kot po operacji przy­szedł do siebie, przeprowadzono serię prób dla zbadania reakcji nerwu słuchowego na bodźce dźwiękowe.